Orange Video Fest - moje podsumowanie i kilka słów o postrzeganiu Youtube

Fot. naTemat
Te kilka tysięcy osób które przyszło na imprezie - dostać autograf, zrobić sobie zdjęcie czy zobaczyć z bliska lub ze sceny Ewę Grzelakowską-Kostoglu, Cyber Mariana, Martina Stankiewicza, Floriana Skowrona, Macieja Wapińskiego, Smiechawa TV, Igora Ignacego Leśniewskiego, Macieja Dąbrowskiego, Marcina Radziwonia, Marka Hoffmanna, Darka Hoffmanna, Karola Paciorka, Włodka Markowicza, Radosława Kotarskiego i wielu innych, to nie przypadek. Youtube jest o wiele większym zjawiskiem niż fanpage firm lub czym był kiedyś "facebook marketing" (który zdechł, tak jak zdechły niektóre social media agencje - które teraz nie widzą, nie rozumieją i nie potrafią odnaleźć się na youtube) a dawno temu przerósł blogosferę. Niektórzy z kolegów blogerów których widziałem tak czy słucham czasem rozmów, trochę przypominali przy tym ludzi z innej epoki, jak bym porównał kino nieme do kina 3D.

Popularni twórcy video - vel vlogerzy, to osoby które są idolami mas. Wiadomo że najbardziej żywiołowo reaguje młodsza część społeczeństwa. Ale to też już dzisiaj "siła nabywcza" a za kilka lat poważna grupa konsumentów do której ślinić się wszyscy będą.



Przyklejanie etykietki "spęd gimbazy" lub "youtube to tylko głupawa rozrywka dla gimbusów" jako podświadoma reakcja obronna jest słabe. Youtube to ponad 14 mln odbiorców/widzów do miesiąc w Polsce. Albo tam będą obecne produkty, marki, firmy albo... po prostu olewają duży kanał komunikacji do potencjalnych konsumentów. Albo znajdzie się sposób by aktywować widzów albo będzie się tylko później bezsensownie kupowało wagony reklamy zasięgowej.
Nie każdy odbiorca video musi latać z zeszytem, słitfocią ze swoim idolem... to także odbiorcy takich kanałów jak mój (sport & podróże). Może docierający do zdecydowanie mniejszej ilości widzów ale tych zainteresowanych konkretnym tematem. Takich tematów są setki, więc miejsc do zajęcia na Youtube wciąż jest dużo. Więc nie ma co generalizować, tylko – robić filmy, zakładać kanały firmowe czy własne i docierać do widzów.

Podziwiam tych którzy zakasują rękawy i sami stworzyli sobie stanowisko pracy, nadal mają fun z tego co robią. Szacunek też dla dwóch firm - sieci partnerskich Agora Internet Artists i LifeTube, które mimo że konkurują na rynku, potrafią budować rynek razem. Duży plus dla Orange - Tomasza Sulewskiego i Marka Wajdy, że ogarniają "trend video".

Youtube to znacznie większa fala, która będzie trwała dłużej niż Facebook. Może pójdzie drogą o której wspomniał Marcin Koszulkowy Majzner - że rozwinie się jak hip hop, z okresami ekscytacji, upadku i ponownego renesansu. Będzie to miejsce dla gwiazd, managerów, PR, firm producenckich Max Makowski, MCN, aplikacji analitycznych - Art Kurasiński&Michal Sadowski, agencji reklamy YT - całego ekosystemu który się kształtuje na naszych oczach.
Tak więc albo niektórzy z nas załapią się na ten pociąg, albo mogą sobie ponarzekać na peronie (jakby to powiedzieli w slangu inwestorów GPW).

Rok temu zdecydowałem wejść w świat video. Nie jest to prosta droga, są okresy zwątpienia czy zastanowienia. Ale chyba... nie żałuję. Przyszły rok chcę poświecić swojej koncepcji - produkcji filmów na kanał oraz firmowo - dla klientów i kontrahentów. Dzięki tym z którymi w sobotę się spotkałem, jest inspiracja na kilka nowych tematów, 1 nowy biznes i nowa seria filmów... chodzi mi po głowie od pewnego momentu… no muszę się jeszcze na to odważyć.
Ale będzie grubo ;))
Trwa ładowanie komentarzy...