Pierwsze wrażenie na lotnisku w Hurghadzie „tłok jak zwykle” jest mylne. To kumulacja samolotów o jednym czasie generuje kolejki do wizy czy do odprawy. Gdy już się pojedzie do hotelu, Hurghady (gdzie większość Polaków przyjeżdżała) można zauważyć dość małą ilość Europejczyków. Są oczywiście miejsca i hotele do których powracają klienci, większość jednak odczuwa.
Egipt jak był przyjazny, tak dalej jest przyjazny turystom. Może nawet bardziej spokojny i mniej zatłoczony niż zwykle. Lokalesi mocno doświadczają kryzysu branży turystycznej który mocno daje się im we znaki. Egipt to nie tylko kurorty turystyczne i warto „zejść ze szlaku” żeby też czasem zobaczyć jak płynie życie tam gdzie nie ma turystów.
Więcej opowiedzą zdjęcia które poniżej zamieszczam. Nie wiem jak Wy, ale ja wiosną wracam do Egiptu (po raz 6 lub 7). Dla mnie osobiście nie ma lepszego miejsca w rozsądnym koszcie by uprawiać sporty wodne – kitesurfing czy od nowego roku wakeboarding (otwierają wyciąg w El Gounie). Także dla miłośników nurkowania, winsurfingu czy po prostu dobrego wypoczynku, to jeden z lepszych kierunków na turystycznej mapie dla Polaków. A ci którzy się obawiają... no cóż nikogo namawiać nie będę na siłę.
